Przypomnienie hasła
Na podany adres e-mail, który podałeś przy zakładaniu konta wyślemy hasło.
adres email:
Zaloguj się
login:
hasło:
PROFIL STOPNIA I-GO:
- KONTO BEZPŁATNE
- UMOŻLIWIA DOKONYWANIE ZAKUPÓW NA PORTALU
- UMOŻLIWIA KORZYSTANIE Z KOMUNIKATORÓW: VIDEO CZAT, FORUM ORAZ BLOGA
- UMOŻLIWIA PREZENTACJĘ SWOJEJ TWÓRCZOŚCI W SPOŁECZNOŚCI FORMWELL.PL
- PROFIL WIDOCZNY PO WYSZUKANIU PRZEZ WYSZUKIWARKĘ
CHCESZ ZAŁOŻYĆ PROFIL STOPNIA I-GO - NACIŚNIJ zarejestruj

JEŻELI JESTEŚ ARTYSTĄ, PROJEKTANTEM, ARCHITEKTEM, ZAPRASZAMY DO ZAŁOŻENIA PROFILU STOPNIA II-GO. KORZYŚCI Z ZAŁOŻENIA PROFILU
- PODPISANIE UMOWY HANDLOWEJ Z PORTALEM
- SPRZEDAŻ SWOICH PRAC
- PREZENTACJA I PROMOCJA SWOJEJ TWÓRCZOŚCI NA STRONACH PORTALU I POZA PORTALEM
- KORZYSTANIE Z KOMUNIKATORÓW: VIDEO CZAT (TAKŻE ORGANIZOWANIE), FORUM ORAZ BLOGA
- DOKONYWANIE ZAKUPÓW NA PORTALU
- KONTO BEZPŁATNE
CHCESZ ZAŁOŻYĆ PROFIL STOPNIA II-GO - NACIŚNIJ zgłoś się

Dobrze już było - wystawa Bettiny Bereś I Galeria BWA w Olsztynie, sala główna I 03.05 - 03.04.2016 r.

wernisaż: 3 marca o godz. 18:00

Choć tytułowe sformułowanie najczęściej słyszymy u lekarza i zazwyczaj nie zapowiada ono niczego dobrego, lub co najmniej świadczy o tym, że nie jesteśmy już najmłodsi, w przypadku wystawy Bettiny Bereś w olsztyńskim BWA, zapowiada ono coś zgoła innego. Obszerna prezentacja prac artystki jest, jak wskazuje tytuł, podróżą do czasów już minionych. Jednak jej charakter jest na wskroś współczesny. Artystka odkrywa przed nami swoje archiwum: prywatnych wspomnień, rodzinnych zdjęć, prac powstałych od lat 80. do dnia dzisiejszego, a w nich katalog przedmiotów, które jak Proust'owskie magdalenki wywołują wspomnienia i przywołują zapomniane historie. Wszystkie te elementy łączą się w niezwykle sensualną opowieść o czasie i pamięci. 

 
Prezentowane na wystawie prace powstawały często w odległych od siebie dekadach. Syntetyczne portrety z wczesnych lat 90. zestawione zostały z najbardziej rozpoznawalnymi obrazami artystki przedstawiającymi przedmioty codziennego użytku: lampę, wazę na zupę, syfon czy wannę powstałymi w pierwszych latach XXI wieku. Towarzyszyć im będą powstające aktualnie hafty i realizacje przestrzenne. Ostatnie prace artystki przywołują osoby jej przodków, których losy zostają zamknięte w utrwalonych na fotografiach wizerunkach i lakonicznych zdaniach, wyszywanych przez artystkę na pościeli małżeńskiego łoża, czy na obrusach stołu rodzinnego. Podsumowanie burzliwych niekiedy biografii w krótkiej frazie, zamiast poczucia spokoju i zrozumienia, wywołuje sprzeciw. Wizerunek staje się więzieniem tak jak zbyt szczegółowa forma zamyka potencjalność przedmiotu. Jednak realizacje Bettiny Bereś nigdy nie są jednoznaczne. 
 
I tak widząc przedstawiony na obrazie zwykły na pozór syfon, nie znajdujemy w nim jedynie eleganckiego przedmiotu z przeszłości. Tworzone przez artystkę wizerunki dominują przestrzeń. Ich intensywność wynika z niejednoznaczności. Wydobywające się niekiedy wprost z surowego płótna obiekty o uproszczonych kształtach, są jak fantomy istniejące pomiędzy idealnym wizerunkiem a realnością przedmiotu. Stają się w ten sposób narzędziami do aktywowania pamięci nie narzucając jednocześnie konkretnych zdarzeń i sytuacji. Przywołują wspomnienia, odruchy i pozawerbalne skojarzenia zapisane w doświadczaniu przedmiotu, które układają się w indywidualne opowieści. Obraz syfonu przywołuje chłód metalu, smak wody, kogoś kto go używał, miejsca w których zwykle stał. Zamknięte zaś w krótką sentencję dzieje prababki stają się synonimem losu jednostki uwikłanej w historyczne, społeczne i kulturowe uwarunkowania. Melancholia, którą przynoszą wraz z sobą prace Bettiny, nie ma w sobie nic gorzkiego. Jest jak pamięć poprzedniego lata. Pamięć zniekształcająca obrazy, pozbawiająca przedmioty szczegółów, upraszczająca relacje. Dlatego realizacje Bettiny Bereś nie są tęsknotą za prostotą dawnego życia, a afirmacją logiki pamięci - porządku, który nie jest obiektywny, który wypiera lub wyolbrzymia, który poddaje się emocjom i tworzy przestrzeń dla indywidualnych historii. 
 
W przeciwieństwie do klasycznych dzieł autobiograficznych, szukających w poprzednich pokoleniach splotów wydarzeń wiodących bezpośrednio do narodzin autora i konstruujących jego tożsamość, opowieść Bettiny Bereś daleka jest od egotyzmu. Pierwszoplanowym bohaterem snutej poprzez wystawę historii jest bowiem czas, a narracja daleka jest od liniowej fabuły opartej na jednoznacznym następstwie przyczyn i skutków. Poszczególne realizacje artystki układają się w konstelacje znaczeń i budują napięcie pomiędzy tym co zazwyczaj rozpoznajemy jako stałe i niezmienne, a tym co pozornie ulega bezustannym transformacjom. / Magdalena Kownacka
 
 
źródło: BWA Galeria Sztuki w Olsztynie

Projekt dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury na lata 2007-2013